Każdy chyba, i nie tylko z okolic Krakowa, zna Ojcowski Park Narodowy. Ojcowski Park Narodowy jest najmniejszy pod względem powierzchni, ale bardzo piękny i ciekawy. W słoneczne dni, sporo mieszkańców Krakowa i turystów, pojawia się tutaj, pospacerować, pojeździć na rowerach, zwiedzić zamek, w Ojcowie czy zjeść najlepszego pstrąga w Małopolsce - tęczowego
pstrąga Ojcowskiego.
Niebanalny i jeden z ciekawszych placów zabaw jaki ostatnio odwiedziliśmy. Znajduje się w Prawdzie (przysiółek wsi Raciborowice) i należy do gminy Michałowice. Plac zabaw jest olbrzymi, podzielony na strefy nawiązujące do różnych historii związanych z tym miejscem.
Na jesienne popołudnie polecam Wam nietypowy płac zabaw w Dubiu (Dolina Racławki). Mamy tam ogrodzony plac zabaw: huśtawki, ścianka do wspinaczki, boisko i koniki bujane. Dla starszych dzieci, boisko do kosza, stół do ping ponga. Sporo atrakcji, dla małych i większych dzieci.
Tym razem bez dzieci, wybraliśmy się w pewne październikowe przedpołudnie, w sumie to bardziej na spacer, niż nie wiadomo jaką wędrówkę, w Beskid Wyspowy. Na ten dzień zapowiadana była w końcu, po wielu tygodniach piękna, jesienna pogoda, wiec postanowiliśmy uciec na parę godzin w Beskidy.
Przed Myślenicami, w miejscowości Krzyszkowice znajdziecie hodowlę alpak, ale też przeżyjecie wspaniałą wycieczkę z dziećmi. Na sporym zielonym terenie znajdują się zagrody dla zwierząt i budynki gospodarcze. Już wjeżdżając na teren posesji widać, że to miejsce tworzą ludzie z pasją oraz poczuciem humoru.
Dolina Mnikowska należy do Tenczyńskiego Parku Narodowego i znajduje się w północnej części Krakowa. Urokliwy wąwóz, przez który biegnie rzeka Sanka, zaczyna się sporymi wapiennymi skałami, wśród których znajdziemy wiele pojedynczych skał (iglic) oraz jaskiń (około 17).
W samej Puszczy Niepołomickiej jest 30 kilometrów tras pieszo - rowerowych. Na uwagę zasługuje: Wielkie Błoto, rozlewisko Bobrowe, Czarny Staw czy Żubrostrada. Fajną opcją jest pętla Wiślańskiej Trasy Rowerowej i powrót Puszczą Niepołomicką. Nasza trasa była wytyczna na bieżąco, wiec końcówka to drogi bite w lesie.
W zeszłym roku odkryliśmy cudowne miejsce, a że zbliża się jesień i wiem, że mały targ dyniowy w Wawrzeńczycach niebawem ruszy, to przygotowałam Wam mini relację z tego miejsca.
Niedaleko Krakowa, znajduje się dolinka, która nie jest tak bardzo znana jak inne podkrakowskie tereny. Jest jednak jednym z najbardziej zaskakujących, dzikich i naturalnych obszarów, które zwiedzaliśmy w ostatnim czasie.